• 1
  • 2
  • 3
Poprzedni Następny

Oni już mają własny dom, a Ty?

Oni już mają własny dom, a Ty?

W naszym serwisie internetowym znajdziecie Państwo zarówno ogłoszenia drobne - kupie, sprzedam, zamienię jak i oferty developerów.  

Czytaj więcej

Chcesz wiedzieć skąd brać pieniądze?

Chcesz wiedzieć skąd brać pieniądze?

Nie wiesz, jak sfinansować zakup własnego "M", bądź budowę wymarzonego domu? Zajrzyj do naszych informatorów kredytowych oraz oferty szkoleniowej.

Czytaj więcej

Nie wiesz, jak ma wyglądać Twoje "M…

Nie wiesz, jak ma wyglądać Twoje "M"?

Możesz skorzystać z prezentowanych u nas pomysłów, bądź też skontaktować się z jednym z architektów, ktory puści wodze fantazji i zaprojektuje Ci wymarzony dom lub mieszkanie.

Czytaj więcej

Rewolucja na ścianie

paneleNie tynkiem, nie tapetą i nie farbą. Nowy sposób na dekorowanie ścian to panele dekoracyjne 3D. Są one zupełnie nowym rozdziałem w aranżacji wnętrz.
W wielu polskich domach wciąż najpopularniejszą metodą wykańczania ścian wewnętrznych jest tapetowanie lub pokrywanie ich powierzchni dekoracyjnym tynkiem lub specjalną farbą. Na tle tak powszechnych rozwiązań wyraźnie wyróżniają się projekty, wykorzystujące debiutujące na rynku materiały, takie jak panele dekoracyjne 3 D. Pozwalają one w prosty, ale bardzo wyrazisty sposób zbudować efektowną kompozycję. Wyjątkowa, przestrzenna rzeźba surowca daje szansę na urzeczywistnienie zarówno projektów minimalistycznych, klasycznych, w stylu retro lub też bardzo ekstrawaganckich.
Faktura materiału, nawiązująca do regularnych kształtów inspirowanych naturą lub też nowoczesnych, geometrycznych brył w wyjątkowy sposób podkreśla wystrój salonu, sypialni, kuchni, gabinetu czy przedpokoju. Jeśli zależy nam na delikatnym zaznaczeniu wystroju wnętrza panele dekoracyjne warto zaaranżować na jednej ze ścian. Ich niecodzienna faktura, uwypuklona grą światła, pozwoli stworzyć intrygujący obraz – dekorację, który z pewnością ożywi nawet bardzo stonowane stylizacje. Gdy do dyspozycji mamy większy metraż możemy pokusić się o zaaranżowanie w tak oryginalny sposób każdej ze ścian. Efektowne środki wyrazu oraz ciekawy koncept architektoniczny zagwarantują niepowtarzalną dekorację. Warto podkreślić, że urzeczywistnienie nawet śmiałych pomysłów ułatwi nam możliwość swobodnego łączenia ze sobą różnych modeli paneli, zarówno w układzie pionowym lub poziomym, utrzymanych w neutralnym kolorze lub też pokrytych dekoracyjną farbą.

Czytaj więcej...

Przepadają pieniądze

Popularność programu Mieszkanie dla Młodych spada zamiast rosnąć. W szóstym miesiącu działania MdM klienci złożyli niecałe 1,1 tys. wniosków o kredyt dopłatą, o 30% mniej niż w maju. Nie ma szans na wykorzystanie zaplanowanej na ten rok puli pomocy. Pojawiają się pomysły na zmiany w programie.
Program dopłat do zakupu pierwszego mieszkania przekroczył tegoroczny półmetek. Choć wydawało się, że każdy miesiąc będzie przynosił poprawę statystyk sprzedaży kredytów z dopłatami, tak się jednak nie dzieje.
Po pół roku Polacy złożyli 8.237 wniosków o tego typu kredyty, przeciętnie niecałe 1,4 tys. miesięcznie. W czerwcu nie udało się jednak zbliżyć do średniej, zaakceptowanych zostało jedynie 1.078 wniosków. Chociaż jest o co się starać, jak pokazuje patronujący programowi Bank Gospodarstwa Krajowego przeciętnie klient otrzymuje ponad 22,7 tys. zł dofinansowania. Dopłaty kuszą, niełatwo jednak znaleźć mieszkanie, które spełnia warunki programu i kwalifikuje się do programu. Przede wszystkim musi być z rynku pierwotnego, ale nie spółdzielcze, mieć odpowiednią wielkość i cenę. Rosnące kłopoty ze znalezieniem lokali widać po powiększającym się udziale kredytów MdM na zakup mieszkań oddawanych w przyszłych latach. W czerwcu już prawie 36% umów dotyczyło lokali, których klucze można będzie dostać dopiero w 2015 i 2016 r. Miesiąc wcześniej było to 28%, a w kwietniu 21%.
Spadająca popularność to również brak świadomości istnienia programu wśród klientów, szczególnie na rynkach, gdzie oferta nowych mieszkań jest skromna. Wiele osób nie wie również, że program akceptuje też zakup domów, a nawet budowę systemem gospodarczym. W tym ostatnim przypadku klient zamiast dopłaty otrzymuje zwrot części podatku VAT od materiałów budowlanych. Wiele wskazuje na to, że dobry początek MdM w dużej mierze był zasługą osób, które nie zdążyły skorzystać z poprzedniego programu pomocy „Rodzina na Swoim”, który wygasł na koniec 2012 r.

Czytaj więcej...

Długi jego i sprzedającego

Kupując mieszkanie należy dokładnie zweryfikować jego stan prawny i faktyczny. Dla wielu jest to największa transakcja finansowa w życiu i niedochowanie należytej staranności może oznaczać straty finansowe. Home Broker wskazuje na co uważać, by nie kupić mieszkania z długami.
Transakcję należy rozpocząć od sprawdzenia księgi wieczystej. Dokładnie trzeba przeanalizować dział IV księgi wieczystej, w której wpisane są hipoteki. Warto bowiem pamiętać, że hipoteka obciąża nieruchomość, a nie jej właściciela, zatem kupując mieszkanie zadłużone z tytułu hipoteki musimy być świadomi, że wierzyciel (np. bank, w którym zaciągnięto kredyt mieszkaniowy) może dochodzić swoich praw. Dlatego koniecznie trzeba zadbać o to, żeby po sprzedaży „cudza” hipoteka została wykreślona z księgi wieczystej.
Zwykle hipoteka obejmuje kredyt na zakup danej nieruchomości, ale bywają i zabezpieczenia innych zobowiązań (jak np. pożyczka hipoteczna). Oprócz, kluczowego z punktu widzenia zadłużenia, działu IV warto przyjrzeć się pozostałym zapisom w księdze wieczystej. W III dziale znajdziemy np. informacje o różnych roszczeniach i ostrzeżeniach mogących spowodować wpisanie hipoteki przymusowej (np. ostrzeżenie komornika o wszczęciu postępowania egzekucyjnego z nieruchomości). Istotne są nie tylko wpisy do księgi, ale także wzmianki o złożonych wnioskach.
Drugą istotną kategorią długów związanych z nieruchomością, na jakie warto zwrócić uwagę są obciążenia publicznoprawne. Chodzi na przykład o podatek od nieruchomości (rolny, leśny) czy opłatę za użytkowanie wieczyste. Z zasady podatki lokalne obciążają aktualnego właściciela nieruchomości (lub inne osoby, którym przysługuje prawo związane z nieruchomością, np. użytkowników wieczystych), a nie jego następców prawnych. Obowiązek podatkowy w podatku od nieruchomości wygasa z końcem miesiąca w którym doszło do zbycia tej nieruchomości, a od kolejnego miesiąca obciąża nabywcę. Nabywca nie odpowiada więc za zobowiązania podatkowe poprzedniego właściciela. Ale przed nabyciem mieszkania należy koniecznie upewnić się, czy organy skarbowe lub inne organy administracji publicznej nie prowadzą egzekucji z nieruchomości, choćby w celu ściągnięcia niepłaconych przez poprzedniego właściciela składek ZUS lub podatków czy innych należności. Fakt egzekucji powinien być ujawniony w dziale III księgi wieczystej.
Ciekawostką jest, że mimo powyższego, niektóre organy próbują czasem dochodzić zapłaty zaległych podatków lokalnych lub opłaty za użytkowanie wieczyste od aktualnych właścicieli lokali i aby uniknąć niepotrzebnych wizyt w urzędach, składania wyjaśnień i pism, warto zadbać, by zbywca uregulował wszelkie należności publicznoprawne i w umowie przenoszącej własność nieruchomości znalazło się stanowcze oświadczenie zbywcy, że nieruchomość nie stanowi przedmiotu postępowania egzekucyjnego, a zbywca nie zalega z podatkami. Fakt ten może zostać dodatkowo potwierdzony przez stosowne zaświadczenie np. z urzędu skarbowego.

Czytaj więcej...

Księgi wieczyste w zasięgu myszki

Samodzielnie wydrukowany przez Internet odpis księgi wieczystej ma obecnie moc dokumentu wydanego przez sąd. To tylko jeden z przykładów, wprowadzonych przez obowiązujące od lipca b.r. przepisy, ułatwiające dostęp do ksiąg wieczystych.
Zgodnie z uchwaloną w maju zeszłego roku nowelą ustawy o księgach wieczystych i hipotece, obecnie można składać drogą elektroniczną wnioski o wydanie odpisu lub wyciągu z księgi wieczystej i dokonanie wydruku takiego dokumentu za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Taki wydruk będzie miał moc dokumentu wydawanego w sposób tradycyjny przez sąd.
Ponadto wchodząca w życie nowelizacja daje niektórym instytucjom podstawy prawne do elektronicznego wyszukiwania ksiąg nie tylko według ich numerów, ale też szczegółowych kryteriów np. nazwy właściciela, adresu nieruchomości, danych z ewidencji gruntów. Prawo do takiego wyszukiwania mają uzyskać m.in.: policja, organy kontroli skarbowej, organy podatkowe, NIK, ZUS, Prokuratoria Generalna, sądy, prokuratura, notariusze i komornicy, którzy mieli już możliwość takiego wglądu w ramach testów pilotażowych. Ma to ułatwić i przyspieszyć ustalenie majątku dłużnika, a w efekcie zwiększyć efektywność egzekucji i bezpieczeństwo finansowe podmiotów gospodarczych. W nowelizacji zawarto też regulacje, które umożliwią pobieranie opłat m.in. od wniosku o wydanie wyciągu z księgi wieczystej.
Przypomnijmy, iż od czerwca 2010 r. funkcjonuje internetowa przeglądarka ksiąg wieczystych pod adresem http://ekw.ms.gov.pl. Dostęp do ksiąg jest powszechny. Aby sprawdzić w internecie konkretną księgę, trzeba znać jej numer. Centralna Baza Danych Ksiąg Wieczystych tworzona jest od dekady. Zdecydowana większość ksiąg wieczystych (jest ich ponad 20 mln) została już przeniesiona do systemu informatycznego. Do końca tego roku - zgodnie z zapowiedziami resortu sprawiedliwości - już wszystkie księgi mają mieć formę elektroniczną.
BK

Co ty wiesz o prądzie

Czy wiesz ile prądu zużywa twoja rodzina? Czy potrafisz, bez zaglądania w rachunek, powiedzieć ile miesięcznie płacisz za prąd? Aż 7 na 10 z nas nie wie ile zużywa prądu. A więcej niż 1 na 3 Polaków nie wie ile wyniósł jego ostatni rachunek za prąd.
I o ile może nie dziwić brak wiedzy na temat wykorzystanych kilowatogodzin, to już nieświadomość wysokości bieżących opłat może zaskakiwać. Co więc przeciętny Polak wie na temat rynku energii? Że trzeba zapłacić rachunek. I tyle.
Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej Polska rozpoczęła proces liberalizacji rynku energii elektrycznej, na który składa się m.in. kolejno możliwość wyboru sprzedawcy prądu przez firmy, następnie odbiorców indywidualnych oraz finalnie uwolnienie cen na rynku. Tymczasem według raportu „Energia elektryczna w polskich domach” przygotowanego przez OptimalEnergy.pl, wciąż wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tych zmian oraz ich konsekwencji dla domowego budżetu.
- Zdaniem Polaków ich zapotrzebowanie na energię w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosło, a blisko 16% uważa, że wzrosło ono znacznie. I jest to naturalne. Z powodu takich czynników jak rozwój gospodarki i nowych technologii świat potrzebuje coraz więcej energii – mówi Łukasz Czekała z OptimalEnergy.pl.
W tym kontekście martwi fakt, że konsumenci nie wiedzą, jakie konsekwencje przyniesie brak konieczności zatwierdzania cen energii elektrycznej, dla taryf z gospodarstw domowych, przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Aż 32% ankietowanych obawia się wzrostu opłat, a 38% nie ma pojęcia, czym może to skutkować.
- Trudno uzasadnić obawy Polaków w tym zakresie. Z definicji wolny rynek i konkurencja powinna skutkować obniżeniem cen – tłumaczy Łukasz Czekała. – Sporo wniosków możemy wyciągnąć na podstawie zmian, jakie zachodziły kilka lat temu, w momencie uwalniania cen energii dla przedsiębiorstw. Na początku ceny chwilowo podskoczyły, ale obecnie, jeśli firma zdecyduje się na zmianę, to może liczyć na ofertę tańszą nawet o 30% w odniesieniu do stawek taryfowych. Podobnych efektów możemy się spodziewać po uwolnieniu cen prądu dla gospodarstw domowych. Szczególnie, że już teraz wiadomo, że walka o klienta na tym rynku będzie zacięta.
Pozytywnym wnioskiem wynikającym z badań jest odsetek Polaków (43%), którzy planują zmienić sprzedawcę energii. To o 12 punktów procentowych więcej niż kilkanaście miesięcy temu. Stopniała też grupa osób, które nie chcą zmienić sprzedawcy. Obecnie jest 16%, a było 44%.
Mówiąc o liberalizacji rynku energii należy podkreślić, że nie jest znana dokładna data uwolnienia cen. Ta decyzja od dwóch lat jest konsekwentnie przesuwana. Wszystko wskazuje, że nie nastąpi to w perspektywie kilku najbliższych miesięcy.
BK

Podkategorie

Archiwum

archiwum

Polecamy

Seminarium!