• 1
  • 2
  • 3
Poprzedni Następny

Oni już mają własny dom, a Ty?

Oni już mają własny dom, a Ty?

W naszym serwisie internetowym znajdziecie Państwo zarówno ogłoszenia drobne - kupie, sprzedam, zamienię jak i oferty developerów.  

Czytaj więcej

Chcesz wiedzieć skąd brać pieniądze?

Chcesz wiedzieć skąd brać pieniądze?

Nie wiesz, jak sfinansować zakup własnego "M", bądź budowę wymarzonego domu? Zajrzyj do naszych informatorów kredytowych oraz oferty szkoleniowej.

Czytaj więcej

Nie wiesz, jak ma wyglądać Twoje "M…

Nie wiesz, jak ma wyglądać Twoje "M"?

Możesz skorzystać z prezentowanych u nas pomysłów, bądź też skontaktować się z jednym z architektów, ktory puści wodze fantazji i zaprojektuje Ci wymarzony dom lub mieszkanie.

Czytaj więcej

Jak i gdzie przechować rower?

rower1Mamy wiosnę. A zanim się obejrzymy nadejdzie lato i wakacje. Przed nami więc czas, który warto spędzić aktywnie. A jeśli aktywnie, to najprościej - na rowerze.
Kupując rower warto od razu pomyśleć o tym, gdzie będziemy go przechowywać. A to, gdzie wyląduje nasz pojazd, w dużej mierze zależy od tego, gdzie mieszkamy. Wiadomo, iż posiadacze domów jednorodzinnych, będą mieli bardziej komfortowe warunki do przechowywania jednośladu, niż ci, którzy miekszają w bloku. Obojętnie jednak, czy rower będziemy trzymać w domu, mieszkaniu, garażu, piwnicy, czy innym pomieszczeniu możemy go po prostu oprzeć o ścianę, wstawić w specjalny stojak, powiesić na ścianie lub schować do odpowiednio do tego przygotowanej szafy.
Warto dodać, że bardzo przydatne okazują się być domowe stojaki na rowery. Służą one do ustawienia roweru tak, by nie obijał się o ściany i ich nie niszczył. Wystarczy wstawić w stojak jedno koło, aby zapewnić rowerowi stabilność. Stojaki takie dostępne są w ofercie Leroy Merlin jedynie na zamówienie. Kosztują od 140 do 200 zł. Przeznaczone są na trzy lub pięć rowerów.
Ten szeroki wybór urządzeń mamy dzięki pomysłom specjalistów i firm, które produkują te specjalne uchwyty i mocowania. Jedne są droższe, inne tańsze, jedne mniej skomplikowane, drugie bardziej, na jeden rower lub dwa. Sprawdźmy zatem co w tym segmencie proponuje sklep Leroy Merlin.
Marzena Bęcłowicz, Fot. Marzena Bęcłowicz

Czytaj więcej...

Mniej za energię

Nawet 10 % mniej za energię elektryczną zapłaci klient, który skorzysta z oferty PGE Obrót SA. oraz Banku Zachodniego WBK SA. Oferta skierowana jest do osób, które zechcą być klientami PGE Polskiej Grupy Energetycznej oraz Banku Zachodniego WBK. Korzystający z tej propozycji mogą zaoszczędzić nawet 650 zł w okresie trwania umowy. Propozycja dedykowana jest do odbiorców energii z segmentu gospodarstw domowych (taryfa G1x). Aby skorzystać z promocji, należy podpisać umowę z PGE w ramach oferty „Energia w koncie”. Można to zrobić telefonicznie - 422 222 222 lub odwiedzając najbliższe biuro obsługi klienta. Po otrzymaniu kodu promocyjnego od PGE, klient może w dowolnej placówce Banku Zachodniego WBK lub przez internet założyć „Konto Godne Polecenia” z promocją „Energia w koncie”.
Po spełnieniu tych dwóch warunków klient płacący rachunki za energię z „Konta Godnego Polecenia” przez dwanaście kolejnych miesięcy może otrzymać zwrot do 10 % wartości swojego rachunku (w danym miesiącu kwota zwrotu nie może być wyższa niż 50 zł). Dodatkowym bonusem, jaki może otrzymać klient jest 50 zł za ustanowienie polecenia zapłaty z Konta Godnego Polecenia na rachunek PGE. Klienci korzystający z oferty dostają gwarancję ceny taryfowej aż do końca 2016 r. Szczegóły: www.energiawkoncie.pl
oprac. MB

Większe niż w PRL-u

Najwięcej powstaje obecnie mieszkań 50-metrowych - wynika z danych zebranych przez GUS podczas Narodowego Spisu Powszechnego, przeprowadzonego w 2011 r. Choć nabywcy chętnie kupowaliby możliwie tanie, a więc małe lokale, to regulacje prawne nie pozwalają już tworzyć tak niewielkich lokali jak w XX w.
Mniej niż 30 m2 ma zaledwie jedno mieszkanie deweloperskie na 60. Przeciętna wielkość mieszkania zbudowanego po 1978 r. opiewa na ok. 60 m2. Tym samym budowane w ostatnich dekadach mieszkania są większe niż przed wojną, a tym bardziej w pierwszych latach PRL-u. W latach 1945-1970 przeciętne wybudowane "m" miało 45,1 m2, a w latach 2008-2011 było to 60 m2, a więc o 33% więcej. Powód jest prosty - tuż po wojnie priorytetem było odbudowanie infrastruktury i stworzenie jak największej liczby mieszkań w obliczu potężnego ich niedostatku. Stawiano więc na ilość, a nie wielkość powstających nieruchomości. Efekt był taki, że w latach 1945-1970 powstało ponad 2,8 mln mieszkań, a w latach 1971-1978 - prawie 1,9 mln mieszkań. Rocznie daje to 108,8 tys. mieszkań w okresie powojennym i aż 234,8 tys. mieszkań w latach 70-tych. Dla porównania w 2014 r. oddano w Polsce do użytkowania 143,4 tys. mieszkań. Powstające obecnie nieruchomości mają oczywiście wyższy standard, ale jest ich wyraźnie mniej niż za czasów wdrażania polityki mieszkaniowej okresu Edwarda Gierka. Okres ten obfitował w krytykowane dziś budownictwo wielkopłytowe, ale trzeba mu oddać, że w jego wyniku powstawało w Polsce najwięcej nieruchomości w historii.
Bartosz Turek, Lions Bank

Zamknąć otwarte

Likwidacja otwartych rachunków powierniczych, a pozostawienie jedynie rachunków powierniczych zamkniętych. To główny punkt zapalny w zmianach ustawy deweloperskiej, budzący powszechne kontrowersje i zastrzeżenia środowiska deweloperskiego.
Wejście w życie trzy lata temu ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, zwanej potocznie ustawą deweloperską, stanowiło nie lada wyzwanie dla większości deweloperów, zwłaszcza tych mniejszego kalibru. Przygotowywana obecnie przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nowelizacja przedmiotowych przepisów może zaowocować poważnymi problemami dla całej branży deweloperskiej, o jej potencjalnych klientach nie wspominając.
Jak wiadomo podstawową misją ustawy deweloperskiej jest optymalizacja bezpieczeństwa nabywców lokali mieszkalnych na rynku pierwotnym poprzez lokowanie ich środków, wpłacanych deweloperom w ramach finansowania inwestycji mieszkaniowej, na bankowych rachunkach powierniczych. Ustawa dopuściła możliwość udostępniania deweloperom przez banki dwóch rodzajów takich rachunków: zamkniętych i otwartych (nie licząc opcji tych ostatnich z ubezpieczeniem czy gwarancją bankową, których liczebność jest statystycznie nieistotna). Zasadnicza różnica pomiędzy nimi polega na tym, że z tych pierwszych środki mogą być wypłacane posiadaczowi rachunku w miarę postępu prac inwestycyjnych. Natomiast wypłata deweloperom środków z rachunków zamkniętych jest możliwa dopiero po przeniesieniu przez nich własności wybudowanego lokum na nabywcę.
W okresie bezpośrednio poprzedzającym datę wejścia w życie przepisów ustawy deweloperskiej, największe obawy o ewentualne negatywne skutki jej wprowadzenia dotyczyły teoretycznie wysokiego prawdopodobieństwa awersji banków do udostępniania na większą skalę otwartych rachunków powierniczych. Wiadomo bowiem, że ich prowadzenie jest procesem nieporównywalnie bardziej złożonym, pracochłonnym i obciążonym większym ryzykiem niż rachunków powierniczych zamkniętych. Z kolei korzystanie z tych ostatnich jest dla deweloperów zdecydowanie mniej korzystne, przede wszystkim przez ograniczenie dostępu do taniego kapitału, co zwłaszcza dla mniejszych firm stanowiło realne zagrożenie dotyczące nawet kontynuacji działalności gospodarczej.

Czytaj więcej...

Nie tylko kupujący się boi

Sprzedając mieszkanie warto być ostrożnym tak samo, jak przy jego zakupie. W najgorszym wypadku może dojść bowiem do sytuacji, w której nie otrzymamy należnej zapłaty, a mieszkanie będzie już własnością kogoś innego. Co zrobić, żeby jak najdokładniej zabezpieczyć swoje interesy.
Sprzedając mieszkanie na rynku wtórnym nie mamy obowiązku podpisywania umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego, ale jest to przydatne. Przedmiotem umowy takiej jest zobowiązanie obu stron do zawarcia umowy sprzedaży na warunkach i w terminie wskazanych w tej umowie. Z zachowaniem formy aktu notarialnego umowy przedwstępnej wiąże się uprawnienie do żądania zawarcia umowy przyrzeczonej na drodze postępowania sądowego. Jeśli chodzi o umowę końcową, to ważne, by znalazło się w niej postanowienie o tym, że kupujący poddaje się rygorowi egzekucji co do zapłaty ceny sprzedaży nieruchomości wprost z tego aktu, w razie kłopotów skraca to drogę do dochodzenia swoich roszczeń.
Zaliczka to nie zadatek
Dbając o bezpieczeństwo transakcji sprzedający musi pamiętać o odpowiednich postanowieniach w umowie, dotyczących zadatku lub zaliczki. Obydwa rozwiązania różnią się od siebie w sposób zasadniczy. Zaliczka jest właściwie niczym innym jak tylko wcześniejszą zapłatą części ceny sprzedaży. W przypadku rozwiązania umowy przedwstępnej lub niedotrzymania jej warunków, podlegać będzie zwrotowi. Zadatek z kolei pełni funkcję gwarancyjną. W przypadku, gdyby kupujący złamał postanowienia umowy, zadatku mu się nie oddaje. Oczywiście to działa w obie strony. Jeśli to sprzedający nie wywiąże się z umowy, będzie musiał zwrócić zadatek w podwójnej wysokości. W przypadku zawarcia umowy przyrzeczonej, zadatek zostaje zaliczony na poczet ceny sprzedaży.
Z punktu widzenia bezpieczeństwa transakcji kluczowa jest informacja, że w świetle prawa własność nieruchomości przechodzi na kupującego w chwili zawarcia odpowiedniej umowy w formie aktu notarialnego (np. umowy sprzedaży), a nie otrzymania zapłaty. Nie istnieje bowiem możliwość warunkowego przenoszenia własności nieruchomości (np. pod warunkiem dokonania zapłaty).

Czytaj więcej...

Podkategorie

Archiwum

archiwum

Polecamy

Seminarium!