Ulga meldunkowa nadal groźna

Co prawda przepisy o tzw. uldze meldunkowej obowiązywały stosunkowo krótko, bo tylko w latach 2007-2008, niemniej z uwagi na długie okresy przedawnienia w prawie podatkowy, osoby które nabyły nieruchomość w tych latach i następnie sprzedały ją tuż przed upływem pięciu lat od daty zakupu, nadal nie mogą spać spokojnie.

Przypomnijmy, że ulga meldunkowa była formą zwolnienia od podatku płaconego w przypadku sprzedaży nieruchomości w okresie pięciu lat od jej nabycia. Podobnie bowiem, jak obecnie, zasadą było że sprzedaż nieruchomości po upływie lat pięciu od końca roku, w którym doszło do jej nabycia, zwolniona jest od podatku dochodowego od osób fizycznych.

Ulga meldunkowa polegała na tym, że od podatku zwolnieni byli ci z podatników sprzedających nieruchomość nabytą w latach 2007-2008 przed upływem lat pięciu od nabycia, jeżeli przez okres co najmniej 12 miesięcy byli zameldowani w sprzedawanej nieruchomości. Stąd też potoczna nazwa przedmiotowej ulgi. Z pozoru sprawa wydawała się jasna. Niemniej, prawo podatkowe wyjątkowo rzadko bywa jasne i jednoznaczne dla podatników.

Także i w tym przypadku, bowiem diabeł tkwił w szczegółach. Mianowicie, do skorzystania z ulgi przepis wymagał nie tylko samego zameldowania w danej nieruchomości i to co najmniej przez ww. okres, ale także złożenia oświadczenia organowi podatkowemu w tym przedmiocie. I tu pojawił się kolejny szkopuł, ustawodawca bowiem nie ustanowił ani wzoru oświadczenia, ani dedykowanego mu formularza urzędowego. Brak było również szczegółowych wytycznych, co do jego treści, terminów oraz sposobu złożenia. Nic więc dziwnego, że wypełnienie tego ustawowego obowiązku mogło nastręczać problemów.

Dodatkowo zważyć należy, że począwszy od 2009 roku zmieniły się przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, które regulowały ulgę meldunkową. Zamiast niej wprowadzono, obowiązującą również obecnie, ulgę mieszkaniową. Stąd też osoba sprzedająca mieszkanie w późniejszych latach nie dowiedziałaby się z aktualnego tekstu ustawy o swoim obowiązku w zakresie złożenia oświadczenia o zameldowaniu. Nie każdy zaś ma dostęp do archiwalnych wersji przepisów obowiązujących w precyzyjnie określonym czasie.

Nie powinien zatem dziwić fakt, że osób które poprzestały na samym zameldowaniu w nieruchomości i nie składały przywołanych wyżej oświadczeń, a następnie sprzedały ją przed upływem lat pięciu od jej nabycia, było stosunkowo dużo. Część z nich mogła się przekonać osobiście, że organy podatkowe mogą przypomnieć sobie o ich sprawie nawet po latach. Wynika to z faktu, że zobowiązania podatkowe przedawniają się z upływem lat pięciu od końca roku podatkowego, w którym należało je wykonać. Stąd też, dla osób które sprzedały nieruchomość w 2013 roku i korzystały z ulgi podatkowej, okres przedawnienia ich ewentualnych zobowiązań podatkowych jeszcze nie upłynął. Co pozwala organom podatkowym na wszczęcie postępowania w przedmiocie określenia wysokości tegoż zobowiązania podatkowego, a nawet wszczęcia egzekucji w tym zakresie.

W ostatnich miesiącach prasa informowała o przypadkach osób, do których po latach zwrócił się urząd skarbowy o zapłatę horrendalnych kwot podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości wraz z odsetkami za kilka lat wstecz. Przyczyną powyższego stanu rzeczy było nie wypełnienie ustawowego obowiązku do złożenia oświadczenia o zameldowaniu w sprzedanej następnie nieruchomości i to pomimo faktu, że zbywcy faktycznie wypełniali obowiązek meldunkowy, a jedynie nie informowali o tym wprost skarbówki.

Kilka tego typu spraw trafiło do sądu administracyjnego. Wyroki, jakie w nich zapadłe, chociaż są korzystne dla podatników, to jednak nie rozwiązały problemu w całości. Wskazać bowiem należy, że Naczelny Sąd Administracyjny parokrotnie już przypominał, iż ustawodawca nie wprowadził jakichkolwiek wymogów w przedmiocie formy i treści wymaganych przez organy podatkowe oświadczeń o meldunku.

Dlatego też, oświadczenie takie – do spełnienia obowiązku ustawowego uprawniającego do skorzystania z ulgi meldunkowej – mogło być złożone również w innych dokumentach, które trafiły następnie do skarbówki. Dokumentem takim mógł być w szczególności akt notarialny zakupu albo sprzedaży nieruchomości, w którego treści znaleźć można zapis, z którego wynika, że dana osoba pozostaje zameldowana pod wskazanym w tym dokumencie adresem. Odpisy aktów notarialnych notariusze dostarczają bowiem bezpośrednio urzędom skarbowym, urzędnicy nie mogą zatem twierdzić, iż nie znają ich treści.

Jeżeli zatem w treści aktów notarialnych, bądź innych dokumentów dostarczonych organom podatkowym znalazł się zapis mówiący o meldunku danej osoby w sprzedawanej nieruchomości, to jest on wystarczający do skorzystania z przedmiotowej ulgi meldunkowej. Na gruncie ustawy oceniać, go bowiem należy, jako oświadczenie złożone przez podatnika. Stanowisko takie znajdziemy w wyrokach NSA z 20.12.2017 r., sygn. II FSK 3378/15 oraz z 11.04.2018 r., sygn. II FSK 1960/17.

Niestety, z obu wskazanych orzeczeń wynika, że oświadczenie o zameldowaniu jest jednak warunkiem koniecznym do skorzystania z ulgi meldunkowej. Osoby, które nie złożyły go, bądź nie można go wyprowadzić z treści innych dokumentów przekazanych organom skarbowym, a skorzystały z omawianej ulgi, muszą się zatem liczyć z ryzykiem zapłaty podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości wraz z odsetkami.
Michał Koralewski
RynekPierwotny.pl

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/ulga-meldunkowa-nadal-grozna/9935/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *