Mikrokawalerka i prywatny akademik – nowości na rynku dla studentów

Z roku na rok powstaje coraz więcej możliwości w zakresie wynajmu lokum dla studentów. Nowe warianty często budzą wątpliwości. Czy warto z nich skorzystać?

Nie każdy student może liczyć na miejsce w uczelnianym akademiku. Inni nie mogą pozwolić sobie na wynajem samodzielnego mieszkania. Wspólny wynajem mieszkania wbrew pozorom bywa trudny, nie zawsze można dopasować lokalizację i standard odpowiadający wszystkim mieszkańcom. Wynajem pojedynczych pokoi w mieszkaniu zajmowanym nadal przez właściciela przez wielu traktowany jest zaś, jako ostateczność.

Od kilku lat, wśród ofert kierowanych m.in. do studentów, pojawiają się jednak jeszcze inne ogłoszenia. W nagłówkach najczęściej przeczytamy o prywatnych akademikach o wysokim standardzie, czy też mikro-kawalerkach na wynajem. Co kryje się pod tymi terminami?

Prywatne akademiki stają się popularną formą lokowania kapitału. Deweloper budując budynek podzielony na jedno i kilkuosobowe pokoje, zazwyczaj o dobrym standardzie i lokalizacji blisko uczelni, oferuje udziały w tego typu inwestycji osobom prywatnym. Te zaś czerpać będą zyski z wynajmu takich pokoi studentom. Aby pozyskać najemców – ze studentami podpisywana jest umowa najmu długoterminowego – prywatne akademiki kuszą wyższym od ich publicznych odpowiedników standardem, licznymi udogodnieniami, dobrym wyposażeniem oraz lokalizacją. Miesięczny czynsz niższy jest od wynajmu samodzielnego mieszkania w okolicy uczelni. Oferty w pokojach wieloosobowych można znaleźć już za kilkaset złotych miesięcznie. Najdroższe są pokoje jednoosobowe, które niewiele różnią się od kawalerek. Za ich wynajem zapłacimy przeważnie powyżej tysiąca złotych miesięcznie.

Plusem tego rozwiązania może być także sposób konstruowania umów najmu. Najczęściej dostępne są dwie opcje. Pierwsza obejmuje wynajem całoroczny, a zatem także w sezonie wakacyjnym. W takim przypadku jednakże spotyka się możliwość podnajmu – zwłaszcza pokoi jednoosobowych – turystom. Druga zaś zbliżona jest do timesharingu, czyli w umowie kilkuletniej określa się miesiące udostępniania lokalu. W pozostałych zaś lokalem dysponuje właściciel wynajmując go innym osobom w oparciu o umowy najmu krótkoterminowego. To pozwala studentom na zachowanie lokalu na kolejne lata studiów, przy jednoczesnym zwolnieniu z opłat za okres wakacyjny. Co w wielu przypadkach jest bolączką wynajmu studenckiego. Niedogodność związana z koniecznością opróżnienia pokoju na czas wakacji rekompensowana jest najczęściej nieco niższą stawką czynszu.

Nadal można również spotkać ogłoszenia czy to wynajmu, czy też sprzedaży tzw. mikro-kawalerek. Terminem tym określa się niewielkie lokale zapewniające niezbędne do normalnego funkcjonowania elementy, takie jak węzeł sanitarny, pokój dzienny, miejsce do przyrządzania posiłków. Zazwyczaj tego typu lokale mają powierzchnię kilkunastu metrów kwadratowych. Co prawda, począwszy od 01 stycznia 2018 roku samodzielne mieszkanie powinno posiadać powierzchnię co najmniej 25 m2, jednakże nie eliminuje to z rynku lokali o mniejszej powierzchni. Przede wszystkim bowiem, warunek ten nie dotyczy mieszkań, które powstały przed ww. datą. Obrót nimi jest zatem nadal legalny.

Po drugie, przepisy normujące minimalną powierzchnię mieszkania nie odnoszą się w żaden sposób do przedmiotu umowy najmu. Skoro bowiem wynająć można nawet fragment pokoju w lokalu, to tym bardziej możliwe i całkowicie legalne jest wynajęcie takiej mikro-kawalerki, nawet jeżeli nie może zostać ona uznana za samodzielny lokal mieszkalny.

Ponadto, jeżeli nawet tego typu lokal nie jest – w myśl przepisów – samodzielnym lokalem mieszkalnym, a widnieje w urzędowej ewidencji, jako lokal użytkowy, to można go w takim charakterze również sprzedać. Jeżeli zaś nie ma on samodzielności, także jako lokal użytkowy, najczęściej sprzedawany jest udział we współwłasności budynku. Taka transakcja łączona jest przy tym z umową podziału nieruchomości do korzystania. Określa ona w jaki sposób poszczególni współwłaściciele budynku mogą korzystać – z wyłączeniem innych współwłaścicieli – z przydzielonych im pokoi.

O ile wynajem mikro-kawalerki, poza jej niewielkim metrażem, nie wiąże się z większymi niedogodnościami, to nad zakupem należy się już bardziej zastanowić. Wynika to nie tylko ze znacznych cen w przeliczeniu na metr kwadratowy, ale mogących powstać w przyszłości problemów ze sprzedażą takiego lokalu. Brak statusu samodzielnego lokalu mieszkalnego może utrudniać bowiem znalezienie nabywcy. Mikro-kawalerka może jednak nadal służyć jako przedmiot wynajmu.

Michał Koralewski
RynekPierwotny.pl

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/mikrokawalerka-i-prywatny-akademik-nowosci-na-rynku-dla-studentow/10334/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *