Przewodnik dla studentów zagranicznych – „Białystok in a nutshell”

Wywiad z Janem Wyspiańskim (Johnnym Uranerem) – współtwórcą projektu „Białystok in a nutshell”.

Mariusz Kochański: Skąd pomysł na przewodnik dla studentów zagranicznych przybywających do Białegostoku?

Jan Wyspiański (Johnny Uraner): Przewodnik zrodził się z potrzeby udzielenia odpowiedzi na zadawane pytania przez naszych klientów i umieszczenia ich w jednym miejscu. Zbadaliśmy rynek pod kątem tego typu wydawnictw i zobaczyliśmy, że nie ma spójnego przewodnika, w którym anglojęzyczny student uzyskałby odpowiedzi na nurtujące go pytania po przybyciu do Białegostoku.

Rozumiem zatem, że jest pierwsze tego typu wydawnictwo?

Tak. Wydawnictwo – nazwijmy to – interdyscyplinarne i międzyuczelniane. Każda z naszych największych uczelni ma działy odpowiedzialne za współpracę z zagranicą, nie dysponowali jednak wydawnictwem, które opisywałoby je w jednym miejscu.

Kto jest zatem właściwie odpowiedzialny za przewodnik i ile czasu zajęło jego stworzenie?

Odpowiedzialni jesteśmy my: ekipa DrBroker. Wraz z Grzegorzem Berą pracowaliśmy nad tym najbardziej intensywnie, ale zaangażowani zostali także graficy, tłumacze, copywriter, webdesigner. Ktoś musiał też wydrukować i doprowadzić do kształtu, w jakim przewodnik trafia do rąk.

Ponadto w drugim roku istnienia „Białystok in a nutshell”, ściśle współpracują z nami największe uczelnie z regionu czyli Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet w Białymstoku, Politechnika Białostocka i Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania.

Przeglądając przewodnik, zauważyłem, że oprócz uczelni, wymienione są również inne instytucje.

Masz rację. Ścisłą współpracę nawiązaliśmy z Podlaską Regionalną Organizacją Turystyczną i Regionalnym Oddziałem PTTK, która zaowocowała bogatszym i głębszym poszerzeniem treści o Podlasiu m.in. wydarzenia i miejsca warte odwiedzenia. Ta współpraca ma miejsce po raz pierwszy, dlatego przewodniki PROT-u wylądowały w biurze DrBroker, a nasze przewodniki u nich. Bardzo się więc cieszymy, że w tym roku udało się nam wyjść poza grono studentów i poszerzyliśmy odbiorców o anglojęzycznych turystów.

Ponadto jest także współpraca praca z podlaską gastronomią czyli miejscami, w których student i turysta poczuje się bezpiecznie i smacznie zje. Naszymi partnerami są także usługodawcy np. serwisy IT, centra GSM czy dostawcy internetu.

Widzę, że zaglądasz w przewodnik. No właśnie, jak on wygląda i co w nim jest?

To nie jest tylko tekst. Postaraliśmy się połączyć dwie rzeczy: jak najwięcej treści w jak najatrakcyjniejszej formie wizualnej. Wczuliśmy się w osobę, będącą po raz pierwszy w naszym mieście i stworzyliśmy materiał, zachęcający do odwiedzenie miejsc, o których czyta. A zaopatrzony w komórkę i internet sprawdzi także te miejsca na interaktywnej mapie na naszej stronie www. Zawarliśmy też krótkie informacje o możliwościach aktywności fizycznej, informacjach techniczno-prawno-społecznych np. jak sprawnie wynająć mieszkanie.

Jaki był odbiór pierwszej edycji „nutshella” i jaki jest obecnie?

Pierwsza edycja to był szalony pomysł, realizowany całkowicie samodzielnie. Bez gotowego produktu ciężko było sprzedać samą wizję partnerom. Po zeszłorocznym sukcesie jest dużo łatwiej. Uczelnie przyjęły nas z otwartymi rękoma, dzięki czemu temu zawarliśmy informacje, które uczelnie chciały w przewodniku widzieć. Podobnie inni partnerzy, w tym roku wchodzili w projekt bez zastanowienia się. A jak reagują na to studenci? Najlepiej o tym mówią same uczelnie, które chcą od nas tych przewodników otrzymywać jak najwięcej.

Gdzie zatem konkretnie znajdziemy przewodniki?

Z uczelniami zadecydowaliśmy, że anglojęzyczny student ma otrzymać przewodnik bezpośrednio do ręki. Oprócz tego znajdziemy je u wszystkich partnerów, którzy są zawarci w przewodniku. I oczywiście w biurze DrBroker przy ul. Kaczorowskiego 7.

Czy możemy powiedzieć, że Białystok jest miastem studenckim?

Myślę, że tak. Białystok jako miasto studenckie rozwija się w szybkim tempie. Z rozmów z uczelniami wynika, że jest to bardzo atrakcyjne miejsce do studiowania. Ze względu na poziom merytoryczny uczelni oraz atrakcyjność miasta i regionu. Jest to też dobre miejsce do życia.

A to pochwal się, jak wspominasz swoje studia?

(śmiech) Oj, ja wspominam swoje studia bardzo dobrze.

Na koniec powiedz – poza przewodnikiem – w jaki sposób pomagacie studentom?

Pomagamy kompleksowo w zaaklimatyzowaniu się w nowym miejscu: studenci dostają wsparcie począwszy od znalezienia lokum do przeprowadzki a także np. w podpisaniu umowy z dostawcą internetu.

Rozmawiał Marusz Kochański, DrBroker Nieruchomości, tel. 729 992 870